Postrzeganie innej rzeczywistości

W umyśle dziecka te opowiadania rosły z każdym rokiem. Powiększały lęk, strach, niepokój, a szczególnie na wsi, gdzie wieczorem wokół ciemno, szumią drzewa, a żeby skorzystać z toalety trzeba wyjść na zewnątrz domu.

Artykuł z czasopisma „CRYSTAL” Nr. 11-12  listopad-grudzień 2007 rok dr Andrzeja Kaczorowskiego pt. „Postrzeganie innej rzeczywistości”.

POSTRZEGANIE INNEJ RZECZYWISTOŚCI

 

Dlaczego biomy się własnych myśli?

Nasza wyobraźnia – prawa półkula, ma jak wiemy duże możliwości i nieodkrytą dotychczas moc, i siłę umysłu, ale jak wiadomości gromadzi również lęki i emocje z przeszłości, które poprzez nasze myśli i zachowania dają O sobie znać. Jak poradzie sobie z mroczną częścią naszego umysłu? – zapytaliśmy dr. Andrzeja Kaczorowskiego psychologa, hipnologa, specjalistę od umysłu i stanów odmiennej świadomości. Nasza wyobraźnia już stanowi inny wymiar świadomości, który nazywamy nieświadomością. Czyli mamy lewą półkulę świadomą i prawą nieświadomą, choć tak naprawdę z lewej półkuli (świadomej) korzystamy w granicach 5%. A co z tą prawą 95%? Odmienne stany świadomości to wyjście z murów naszego fizycznego bytu, z własnego ciała fizycznego na wolność myślenia i poznania własnego ja”. Hipnoza pozwala doświadczać stanów odmiennej świadomości i odczuwania siebie w innej rzeczywistości wymiaru duchowego i nie tylko. Doświadczać stanów odmiennej świadomości i odczuwania siebie w innej rzeczywistości wymiaru duchowego i nie tylko.

Osoby poddające się hipnozie często opisują siebie jakby przebywały zarówno psychicznie jak i fizycznie w innej rzeczywistości. Widzą postacie zmarłych, często świętych, słyszą głosy. Z psychiatrycznego punktu widzenia należałoby te osoby zakwalifikować do grona pacjentów psychicznie chorych. Badania terapeutyczne dowodzą jednak, że nie jest to do końca prawdą, dlatego doszukujemy się podłoża powstania takich objawów. Na pewno pierwszym etapem tego stanu jest osłabienie psychiki wskutek pojawiania się różnych wizji z innej rzeczywistości.
Pięć lat temu rodzice przyprowadzili do mnie dziewczynkę w wieku 13 lat o imieniu Wioletta. Z relacji rodziców wynikało, że dziecko od jakiś 8 lat boi się duchów, ciemnych pomieszczeń, strychów, piwnic. Mówi, że widzi i czuje zmarłego dziadka. Okazało się, że mieszkają w starym domu na wsi, gdzie toaleta znajduje się na podwórzu. Kiedy zbliża się wieczór, dziecko nie chce wychodzić na zewnątrz domu, gdyż twierdzi, że zmarły dziadek chodzi po podwórzu. Rodzice poszukiwali pomocy u psychiatrów, egzorcystów, a stan dziecka zamiast się poprawiać, pogłębiał się. Wioletta miała coraz większe problemy z nauką, koncentracją, pamięcią. Zamykała się w domu. Widać było, że z każdym dniem traci energię życiową i chęć do życia. Zażywane leki psychotropowe osłabiały ją jeszcze bardziej. Przed seansem w czasie wywiadu wstępnego Wioletta mówiła lękliwym głosem, że boi się tak naprawdę już wszystkiego, nawet przebywania w kościele. Po wprowadzeniu w stan hipnozy cofnąłem ją pamięcią do okresu 5 -6 roku życia, kiedy jeszcze żył dziadek. Stosunki z dziadkiem są pozytywne, ale i wymagające jednocześnie. Mieszkają na wsi. Starsi zajmują się dziećmi, w tym przypadku dziadek stosujący twardą dyscyplinę i konsekwentne postępowanie, żeby wymusić posłuszeństwo nie tylko wnuków, ale i ich rodziców. Po śmierci dziadka ciało jego przed pogrzebem znajduje się w domu, w drugim pokoju. W tym pokoju, gdzie śpią dzieci. Rodzina, która jest obecna na pogrzebie całą noc opowiada różne historie o zmarłych np. że osoby po śmierci przychodzą i straszą, pokutują przy ziemi, a ci którzy byli za ich życia niedobrzy wobec nich, będą przez nich straszeni. Dziewczynka w tym czasie nie spała jeszcze i słuchała wszystkich tych opowieści. W pewnym momencie wujek wrócił z podwórza wystraszony, a być może w celu wystraszenia innych biesiadników zakrapianego wieczoru i stwierdził, że widział dziadka błąkającego się po podwórzu. Ktoś inny mówił, że widział go za oknem jakąś godzinę temu. Matka z kolei czuła jego obecność za plecami na korytarzu i zrobiło jej się zimno. Była przekonana o tym, że był to właśnie dziadek.
Wioletta z przerażeniem zaczęła trząść się, bać i wyobrażać sobie, że teraz dziadek zaczyna już straszyć wszystkich, a przecież to ona była najbardziej nieposłuszna i niegrzeczna wobec niego. Dziadek kiedyś groził, że jej jeszcze pokaże. Ze strachu dziecko nie spało do rana, słuchała dalej tych niesamowitych opowieści o duchach. Wyobraźnia już pracowała w jej umyśle. Tym bardziej, że wśród opowiadających najbardziej podekscytowani byli jej rodzice. W umyśle dziecka te opowiadania rosły z każdym rokiem. Powiększały lęk, strach, niepokój, a szczególnie na wsi, gdzie wieczorem wokół ciemno, szumią drzewa, a żeby skorzystać z toalety trzeba wyjść na zewnątrz domu.
Dwa światy, dwie – rzeczywistości.
W czasie seansu hipnozy dziecko przypomniało sobie całe to zdarzenie, i tym samym przyczynę powstania lęku. Już po pierwszym seansie efekt byk widoczny, ustąpił lęk przed dziadkiem i zmarłymi. Po następnym spotkaniu rodzice dziecka byli zdumieni nagłą zmiana i pozytywnymi efektami. Nie tylko przestała się bać duchów i ciemności nie miała już więcej wizji, a innym potrafiła wyjaśniać, że duchy istnieją tylko w umyśle człowieka. Ważne jest, aby oczyścić nasze myśli oparte na lęku, strachu czy niepewności.
Lęki z dzieciństwa mogą przenieść się w dorosłe życie, na przykład 46 – letni pacjent miał szereg dolegliwości o podłożu psychosomatycznym: bóle serca, duszności, niespokojny sen. Często śnił mu się zmarły ojciec. W czasie seansu poszukiwałem przyczyny powstania tego stanu i pojawiły się informacje, o tym co chory przeżywał na jawie, w postaci codziennych sugestii nadopiekuńczej matki, która ostrzegała go, ażeby zbyt ciężko nie pracował, dbał o swoje zdrowie, jeździł wolno autem, nie zabawiał się z kobietami, nie pił alkoholu, bo skończy jak jego ojciec.
Jego ojciec w wieku 46 lat zmarł na zawal serca – miał ostrą niewydolność układu krążenia. Nie dość, że ciężko pracował to jeszcze pił alkohol. Słowa matki głęboko wryły się w jego podświadomość, gdyż słyszał je codziennie, wychodząc z domu: „Jareczku jak będziesz tak postępował, to skończysz jak twój ojciec – umrzesz na zawał serca.” Być może pacjent miał drobne kłopoty z sercem, bo matka wciąż jego energie myślową kierowała właśnie na nie. Kto wie. Może się wydarzyć, że w czasie jakiegokolwiek wzburzenia emocjonalnego, nie tylko podenerwowania, ale i emocji seksu z kobietą dojdzie do niewydolności układu krążenia i może stać się podobnie, jak w przypadku ojca. Tak powstał w jego psychice sygnał w postaci lęku, który wywoływał duszności, arytmię serca, nerwicę. Jego podświadomość w czasie nocnych marzeń sennych stwarzała obrazy lękowe, a jego stałe sny projektowały przyszłość w wizjach trumny, śmierci, pojawiał się w jego snach zmarły ojciec, który był ostrzeżeniem dla niego. W takim przypadku nietrudno o samorealizacje proroctw własnych i narzuconych.
Na przykład proroctwo narzucone przez wróżkę, dotyczące człowieka o wysokiej kulturze osobistej i inteligencji, bo był to dziennikarz. W czasie seansu hipnozy wprowadziłem go w przeszłość, do dzieciństwa w poszukiwaniu lęku przed życiem. Nie odnajdując większych problemów, (w dzieciństwie był wychowany w rodzinie inteligentnej, spokojnej, z tradycjami) programowałem go na pozytywne nastawienia i sukces. W kolejnym seansie zastosowałem progresję wieku, w której zasugerowałem, że widzi się w przyszłości.
Nie potrafił zobaczyć siebie w przyszłości. Miał ciemną ścianę, jakby kurtyna opadła przed nim na scenie jego życia.
Sugeruję proste wyobrażenie o morzu, ale widzi to wszystko z góry, jakby nie istniał. W pewnym momencie opisuje, że widzi wypadek drogowy, w którym ginie. Widzi swoje ciało na dole na drzewie. W czasie hipnozy doszukiwałem się przyczyny powstania takiej wizji. Powiedział, że wcześniej był u wróżki, która przepowiedziała mu jego przyszłość w takiej właśnie wizji, że zginie w wypadku samochodowym przed ukończeniem 40 roku życia. Zbagatelizował tę informacje, ale jego podświadomość nie. Przyjęła „to” za prawdę i tak właśnie proroctwo wróżki pomału zaczęło się spełniać. W czasie jazdy samochodem bał się, że może coś się wydarzyć. Nawet małe zdarzenie drogowe mogło doprowadzić do zrealizowania się jego wizji dlatego, że jego podświadomość ukierunkowałaby wypadek zgodnie z jego życzeniem. Za pomocą hipnozy zmienimy program. Było to proroctwo samospełniające się, narzucone przez autorytet niekompetentnej wróżki.
Teraz podam przykład proroctwa samorealizującego się, czyli auto-proroctwa.
Pacjent to właściciel sklepu, z problemem alkoholowym, w wieku 45 lat. Po pierwszym seansie twierdzi, że czuje się bardzo dobrze, nie ma łaknienia alkoholu, czuje się wyciszony, spokojny, ale zaczyna już świadomie martwić się o przyszłość związaną ze sklepem i zadłużeniem. Stosuję więc w drugim seansie progresję wieku, wprowadzając jego wyobraźnie w przyszłość. Pacjent opisuje siebie gdzieś w obłokach nad ziemią. Wiem, że w takich przypadkach opisy świadczą o nieistnieniu na ziemi. Cofam go do kilku miesięcy po naszym seansie i widzi siebie w trumnie, karawan pogrzebowy. Z przerażeniem mówi, że nie żyje, umarł i widzi swoją śmierć związaną z alkoholem, z powodu przedawkowania.. Leży w swoim sklepie pod biurkiem i widzi butelkę po alkoholu. W takim przypadku trzeba zmienić program na pozytywne obrazy, które są wizją przyszłości opartą na dotychczasowym, programie wynikającym z własnego postępowania. Jego podświadomość reagowała tak, że miał koszmarne sny był niespokojny, nerwowy i powoli podporządkowywał się myślom o śmierci. Stąd wizyta u terapeuty. Jest to przykład na auto-proroctwo samorealizujące się.

 

CZY MOŻNA NARZUCIĆ SUGESTIE PACJENTOWI W HIPNOZIE?

Tak, jeśli są one pozytywne i służą wyłącznie dobru. Nasza psychika ma wiele mechanizmów obronnych, które odrzucają niewłaściwe sugestie. Czy można kogoś zaprogramować tak, żeby zrobił drugiemu człowiekowi krzywdę? Tak, jeśli to będzie służyło dobru i obronie jego życia bądź dobru i obronie życia jego bliskich, szczególnie dzieci, matki, żony. Nie da się niczego zasugerować wbrew sumieniu i etyce danej osoby.
Mówi się często, ze terapeuta sugeruje pacjentowi odpowiedzi. Nie jest to prawda. Na przykład w czasie badania na wiarygodność tzw. świadków UFO osoba nie podporządkowała się moim sugestiom. Podam tu przykład dość nagłośniony w prasie z miejscowości Wylatowa, gdzie przesłuchiwałem osoby, które twierdziły, że miały kontakt z tzw. UFO.
Dziewczynka Monika lat 11 przesłuchiwana w hipnozie. Wcześniej twierdziła, że widziała sputniki, które wyglądały jak odwrócone talerze i nawet wyraźnie upierała się przy swoich wizjach. W czasie seansu hipnozy wykonanego przeze mnie w obecności UFOLOG-a Janusza Zagórskiego, Monika zapytana czy widziała UFO? odpowiada: Nie widziałam, ale wierzę tacie. Dlaczego mówiłaś, że widziałaś UFO? Odpowiada: … bo tata mówił, że widział. A jak sobie wyobrażasz UFO – dalej pytam. Tak samo jak opisywał je tato.
A jak sobie wyobrażasz UFO – dalej pytam. Tak samo jak opisywał je tato. A jak wyobrażasz sobie ludzika z takiego pojazdu? Monika odpowiada … myślę, że jest zielony nie ma nosa, ma wielkie oczy. Pytana gdzie widziałaś takiego ludzika? Odpowiada nie widziałam, ale wierzę tacie.
Jest to dowód, jak działa pierwotna sugestia ojca na bazie, której powstały wizje dziecka, mającego zaufanie do swojego ojca. Hipnoza dowodzi tego, że można dotrzeć do przyczyny powstania takich wyobrażeń i ze względu na zachowanie celu terapeutycznego jest to konieczne. Jeżeli nie usunie się z podświadomości naszych starych wyobrażeń o zjawiskach niesamowitych, to tym wyobrażeniom będą towarzyszyły stany lękowe, a nawet urojenia myślowe.
Nie tylko sugestie bliskich osób o duchach kosmitach w naszej podświadomości stwarzają wyobrażenia, z którymi nie możemy sobie poradzić, ale i opowieści fantastyczne, filmy, gry komputerowe, komiksy dla dzieci potrafią tak zawładnąć podświadomym umysłem, że doprowadza to do choroby umysłowej.
Na przykład chłopiec lat 10 ma problemy z moczeniem nocnym. Jest nerwowy, trudno się uczy, przejawia brak koncentracji, pamięci. Boi się sam spać, w nocy budzi się z krzykiem. Po wprowadzeniu w hipnozę widzi siebie, jak w grze komputerowej. On walczy z potworami, batmanami w labiryntach w tym labiryncie nie ma wyjścia. Zostaje zabijany, ginie i w tym czasie na skutek lęku nie może się wybudzić, łęk paraliżuje ciało śpiącego. NOCNE KOSZMARY Na skutek popuszczenia moczu robi mu się ciepło i przyjemnie i się uspokaja, ale ta jedna wizja przeobraża się jeszcze w inne straszniejsze wyobrażenia filmowe. Na przykład walki w twierdzach, gdzie broni się przed atakującymi narzędziami, Zombi, potworami, atakującymi nietoperzami i jadowitymi gadami, co powoduje koszmary senne. Dziecko rano budzi się zmęczone, zestresowane, zniechęcone do życia bez energii i ochoty na cokolwiek. I tak zaczyna kolejny dzień, w którym nie daje sobie rady.

Matka, żeby zmobilizować dziecko do aktywnego działania, wywiera na niego presję, obwinia go o to, że jest leniwy, że nie chce się uczyć. Jest agresywny w stosunku do rówieśników w szkole.
Problem głęboko tkwi w psychice, którego przyczyną są niewinne gry komputerowe. W takim przypadku hipnoza jest konieczna, ponieważ można dotrzeć do przyczyny powstania tego lęku i uświadomić jego podłoże. To my jesteśmy efektem naszych nawyków myślowych, kiedy myślimy: – o pięknie, piękniejemy, -o zdrowiu, jesteśmy zdrowi, – o sukcesie, mamy go, o szczęściu, jesteśmy szczęśliwi itd. Namawiam swoich pacjentów do pozytywnego myślenia i działania. Na te tematy pisałem w mojej książce pt. „Reinkarnacja w hipnozie”. 


	
	
	

Dodaj komentarz